• Być może tym wpisem narażę się części z Was, jednak po kilku sytuacjach w jakich ostatnio uczestniczyłam, postanowiłam wyrazić swój pogląd.

    Zorganizowałam w swojej karierze ponad 100 wesel a spotkań z osobami planującymi ślub odbyłam tysiące. I mimo swojego dosyć dużego doświadczenia wciąż nie przestają mnie zadziwiać niektóre zachowania… rodziców.

    Często rodzice mają własną wizję wesela swoich dzieci a w momencie gdy to wesele finansują, niestety na pierwszy plan wchodzi właśnie wizja wesela rodziców a nie ich dzieci. Szczerze mówiąc nie rozumiem takiego podejścia. Skoro przyszli nowożeńcy są na tyle dorośli by podjąć decyzję o ślubie, to w mojej ocenie są również na tyle rozsądni by zaplanować ten dzień zgodnie ze swoimi marzeniami oraz wyobrażeniami. Rolą rodziców powinno być wspieranie swoich pociech, służenie im radą a nie decydowanie za nich.

    Niejednokrotnie byłam świadkiem sytuacji, w której rodzice wywierali olbrzymi wpływ na przyszłą parę młodą, decydując za nią o najmniejszym szczególe uroczystości. Raz natomiast byłam  świadkiem jak matka młodej powiedziała wręcz, że nie przyjdzie na wesele jeżeli ona nie kupi danej sukni, innym razem jedno z rodziców powiedziało, że jeżeli ślubu nie będzie w tym roku, dzieci nie dostaną pieniędzy na jego organizację. Nie wiem jakimi motywami kierują się owi rodzice, nie do końca rozumiem też pary, które takie zachowanie akceptują.  Wiem natomiast jedno, że nie powinny się one zdarzyć. Nigdy.

    Opisane powyżej przypadki nie zdarzają się na szczęście zbyt często. Jednak w czasach kiedy tyle się mówi o wolnym wyborze, uważam, że nie powinny w ogóle mieć miejsca. Apeluję więc do Was kochani rodzice, żebyście wspierali swoje dorosłe już dzieci, żeby ich ślub i wesele było odzwierciedleniem ich marzeń. Doradzajcie, angażujcie się w organizację wesela,  bo Wasza pomoc jest nieoceniona, jednak niech to młodzi zadecydują jakiego wsparcia i zaangażowania od Was oczekują <3

    Mother gives solace to young daughter after a family conflict